Dawno mnie tu nie było, przyczynił się do tego mój laptop. Złapał złośliwego wirusa i wszystkie dane straciłam. Dopiero teraz udało mi się znalez tą stronę bo nie miałam jej zapisanej.
Na głowie tyle spraw, że dzisiaj sobie usiadłam i postanowiłam odszukać mpojego bloga i znowu tu coś skrobnać co nie co.
A więc nadal mieszkam w stolicy i życie
...Jutro jest miesiąc jak mieszkam w Warszawie... W pracy jak to w pracy trzeba robić swoje i nie marudzić :) mieszkanko znalezione ale nic nie jest lekko hmm właściciel nie chce nas zameldować wiec będzie trzeba szukać dalej :(
praca jest taka że nie mam przez nią czasu na inne rzeczy w stylu poznawanie warszawy hmm, ale na wszystko po woli znajdzie
Udało mi się zrobić badania potrzebne do rozpoczęcia pracy, ale musiałam jechać aż za Warszawę do miejscowości Błonie hehe jak by nie można było tego załatwić w Wawie hmmmm
Od poniedziałku zaczyna się praca więc weekend muszę jeszcze jakoś wykorzystać bo potem nie wiem jak to będzie :)
Cały dzień po za domem więc teraz dla relaksu włączę sobie
...Od 2 dni jestem w Warszawie. Miasto za wielkie jak dla mnie. Dziś cały dzień biegałam po mieście w celu znalezienia lekarza, który zrobiłby mi badania potrzebne do pracy, niestety nie znalazłam... mam nadzieję, że jutro pójdzie mi lepiej.
Wprowadziłam się do nowego pokoju z E. zaczynam się do mojego nowego domu po woli przyzwyczajać i nie jest
...Ciągle czekam na urlop. Myślami już jestem w nowym miejscu Wawie. Ciągle myślę co zabrać ze sobą, co mi tam będzie potrzebne i jak to wszystko się ułoży w tym moim nowym życiu. Brat jest zły na mnie, że się przeprowadzam wczoraj się pokłóciliśmy. Nie chcę jechać jak będę z nim pokłócona i ta myśl, że nie będę na mamy urodzinach też mnie dołuje.Ale
...Dostałam pracę w Warszawie. Niedługo czas na przeprowadzkę, jednak jeszcze muszę pracować 2 tygodnie w obecnej pracy, gdzie jestem już po daniu wypowiedzenia. Bałam się tego, ale nie było tak źle :) Teraz czeka mnie przeprowadzka 400km od rodzinnego domu. Zostawiam rodzinę, przyjaciół, znajomych mojego pieska Tarę i można powiedzieć, że zaczynam
...Wybrałam się wczoraj z kumpelą na koncert RR Brygada jak zwykle imprezka udana, było by wszystko pięknie gdyby nie padało. Powrót do domu w deszczu.... więc dzisiaj pojawił się już katar i złe samopoczucie. Ciekawe jak ja jutro przetrwam w pracy....
...jak widać dodałam kilka kategorii z linkami. Są to odnośniki do stronek, po których biegam najczęściej, najczęściej też z nich korzystam. W miare upływu czasu będzie ich więcej. Narazie nic więcej nie przychodzi mi do głowy. :-)) ... ale cierpliwości, popracuje nad tym:-)
A teraz jak to w niedzielę odpoczynek, obiad u mamy zaliczony i teraz
...... założyłam sobie internetowy pamiętnik. Już jakiś czas nosiłam się z takim zamiarem, a dziś dzięki mojej przyjaciółce postanowiłam to zrealizować. To przecież całkiem przyjemne uczucie, kiedy można się gdzieś do woli "wypisać".
Nie wiem jeszcze dokładnie z jaką częstotliwością będę tu cokolwiek zapisywać, ale mam nadzieję, że wyjdzie mi z